Karaka

Karaka Piotr z Gdańska

Błędy druku w Czarnej Perle tak mnie do tego okrętu zniechęciły, że od dłuższego czasu nie miałem ochoty na zabawę z jakimkolwiek modelem. Była jedna krótka próba z „Ark Royalem”, ale też nie wyszła.

Ostatnio po przeglądzie tego, co mam pochowane padło na karakę „Piotr z Gdańska”. To będzie też pierwszy mój model w którym spróbuję pobawić się balsą i wypełnić przestrzeń między wręgami tak, aby oklejka była gładka, niepofałdowana i… ładna. Nie wiem, czy się uda, bo jeszcze nigdy czegoś takiego nie testowałem. Balsa jest już w drodze. A na razie prace są na etapie jak poniżej (wrzesień 2019):

cdn.