Tag Archives: Freelap

Ścigamy się?

      1 komentarz do Ścigamy się?

Ostatni Parkrun to przykład tego, jak można w czasie sezonu treningowego spieprzyć wszystko jednym biegiem… 🙂 Oczywiście nie żałuję tego aż tak bardzo, jak by się mogło wydawać, ale Holler zjechałby mnie z góry na dół za tak lekkomyślne podejście. Efektem tego biegu (nawet dość szybkiego, jak na przerwę w bieganiu takiego dystansu trwającą 2 lata, był tygodniowy ból mięśni… Read more »

Jegrów Trzech

      Brak komentarzy do Jegrów Trzech

W tym tygodniu wszystko układa się w trójkąty. Taki tydzień… Nawet numer dzisiejszego wpisu po redukcji wynosi 3 [ ∆ ]. A wszystko zaczęło się od dolinki, którą jakiś czas temu biegłem i spodobała mi się nazwa jednego ze szczytów – właśnie owych Trzech Jegrów. Ale zacznę od zdarzeń wcześniejszych, bo trochę ich było (czyli 3… przypadek?). Najpierw wpadł rekord… Read more »

Absolutnie Absolutny Rekord Osobisty

      Brak komentarzy do Absolutnie Absolutny Rekord Osobisty

Coś chyba zaczyna się dziać… bo od wpisu do wpisu mija mniej czasu. Tym razem wypada niecały miesiąc… Ostatnim razem opisałem moje rowerowe zwiedzanie lasu i górek w okolicy. Niestety przygotowania do szybszego biegania znowu ugrzęzły w betonowym otoczeniu zamiast w lesie,  bo musiałem na dwa tygodnie przenieść się do Warszawy, do pracy. Jechałem tam jednak ze sporą walizką sprzętu… Read more »

Kontrola prędkości

      Brak komentarzy do Kontrola prędkości

…ale nie taka drogowa i niebieska. O nie 🙂 Dzisiejsza kontrola prędkości miała żółte, freelapowe barwy. Cofając się lekko w czasie, zakończył się rok szkolny, po którym do samochodu zapakowaliśmy koty i szczęśliwego ósmoklasistę, po czym ruszyliśmy UP NORTH. W międzyczasie wyliczyłem, że praca i przeprowadzka ukradły mi dwa tygodnie treningów. Zupełnie. I w ten sposób ten rok coraz bardziej… Read more »

Niehumanitarny leśny tenis

      Brak komentarzy do Niehumanitarny leśny tenis

Dzień jak nie-co-dzień… Słońce, gorąc, pył unoszący się nad drogą, upierdliwe komary i muchy końskie… Jedna taka atakowała mnie już w czasie odmierzania taśmą odcinka i w czasie rozgrzewki. No i zaczęliśmy grać w tenisa – ona latała wokół mnie, a ja starałem się ją trzepnąć. I to było bardzo niehumanitarne – dostała z forhendu. Czy ucierpiała? Nie wiem, bo… Read more »

Dwadzieścia-dwadzieścia

      Brak komentarzy do Dwadzieścia-dwadzieścia

Garmin Connect rejestruje coraz krótsze biegi. Excelowy arkusz zliczający kilometry zanotował regres z trzech tysięcy kilometrów w 2018 roku, poprzez dwa tysiące w 2019, do marnych tysiąca stu w tym roku 🙂 Wiem, że przez to raczej nowych odznak we wspomnianym GC nie zdobędę… Ale… sam spadek kilometrażu – nie ukrywam – jest powodem mojej ogromnej radości.  Rady moich nowych… Read more »

Kontrola trzeźwości

      Brak komentarzy do Kontrola trzeźwości

Był kiedyś taki czas, gdy mieszkałem w Cieszynie, że gdy wracałem z pracy lub w drodze do pracy późną nocą Policja zatrzymywała mnie co parę dni. Były to nocne patrole drogówki, która stała w głównych punktach dojazdowych do miasta i wyłapywała ożralców. Od czasu, jak mieszkam w Otwocku, z epizodami warszawskimi, taka kontrola zdarzyła mi się raz. Dziś. Nieoznakowany wóz… Read more »