Ostatnio opisywałem mój powrót to starych, dobrych treningów według Franka H. Odkrycie Franka było dla mnie krokiem milowym w bieganiu, potem doszła amerykańska szkoła FTC. I połączone razem, od paru lat stanowiły rdzeń moich treningów. Czasem trochę odbiegałem od nich lekko, czasem mocniej, ale zawsze potem do nich wracałem. Obecnie, przestawiając się zupełnie na trening pod 800 metrów przestawiłem się… Read more »
Running is (…) preserving the good things. There is no such thing as growing old; you’re either growing up or stagnant. You can be old at 20. Dr George Sheehan quoted by Frank Horwill in Running over 40 Osiemset_plus: co prawda nie zacząłem od ostatniego wpisu wydłużać dystansu i ciągle biegam osiemset i nie przedłużam nawet do kilometra, to jednak…… Read more »
W dawnych, zamierzchłych już czasach rozmawiając z Remem na tematy filozoficzno-egzystencjalne, jak to bywa często u licealistów, powtarzałem, że z każdej sytuacji, w której się znajdujemy są trzy wyjścia. Co najmniej trzy – dobre, złe i przez okno. „Przez okno” oczywiście jest przenośnią i oznacza najprostsze, nieoczywiste wyjście z danej sytuacji. Tak miałem teraz z bieganiem. Jest w toku plan… Read more »
…w zasadzie kwasie to marzą tylko o jednym – żeby przestać je zmuszać do kręcenia. Żeby położyć się na leśnej ściółce lub trawie, podnieść je do góry, oprzeć na czymś – może być drzewo – i dać im spokój. Cały ten akapit z tytułem stanie się jaśniejszy później. A na razie wprowadzenie. Krótkie. Chyba… Wszystko zaczęło się w ostatnim tygodniu… Read more »
Wspomniany w poprzednim wpisie „całkiem trudny” rok jest już przeszłością. Zima trochę osłabła, potem trochę zrobiła się mokra, teraz znowu jest zimowa (dziś rano -11.5°C). Ostatni miesiąc był zimowym letargiem. Zbyt dużo się działo i pod koniec, i na początku tego nowego roku. Wspomniałem, że może przyda się jakieś podsumowanie. Nie, nie przyda się. To był całkiem trudny rok –… Read more »
Tym razem tytuł zapożyczony z Garminowych odznak… Garmin zliczył mój lipcowy kilometraż i wyszło mu tyle samo, co w moim excelowym notesie. Więc lipiec został zakończony jeszcze jednym rekordem… ale nie takim, jakiego oczekiwałem 😮 Dziś nie będzie fajerwerków – tylko kilka podsumowań. Po pierwsze – częste tuptanie, zgodnie z planem dało niecałe 160 kilometrów w lipcu. A ten wynik… Read more »
Oglądając Lekkoatletyczne MŚ 2022 (Eugene), szczególnie sztafetę mieszaną w której startowali nasi, dociera znacznie wyraźniej do mnie, że jestem tylko amatorem. Tylko amatorem, choć amatorem kurewsko szybkim. Widzę też, że do naszych dziewczyn ze sztafety brakuje mi zaledwie t-r-z-e-c-h sekund… słownie 3! Jednak, jednak – one specjalizują się w jednym dystansie i są o 17-25 lat młodsze 🙂 Oglądając kolejne… Read more »
To cytat. Który wyjaśnię. Wkrótce. Albo na koniec. Wszystko zaczęło się od snu. We śnie, z jakiegoś nie znanego mi bliżej powodu, co jakiś czas walczyłem. Walczyłem sam ze sobą. Taki sen. Jego znaczenie szybko do mnie dotarło… odpuść. Odpuściłem. I wtedy plan sam wskoczył do łepetyny. Kolejnym etapem była rozmowa z Marcinem – o tym, że znacznie lepiej trenuje… Read more »
Wydawało mi się, że ten fragment jest z jakiejś piosenki. Nie? Trudno! A tytuł nawiązuje do jednego z moich ostatnich biegów, gdzie zakopany po kostki w śniegu dotarłem pod Biedronkę w Gdańsku Osowej, gdzie po tym jak stanąłem wryty – zawróciłem… i zgubiłem się. Nie wiedziałem, że to tak blisko!!! A teraz krótka i nieciekawa staro-nowo-roczna retrospekcja… Dzielenie czasu między… Read more »
W trakcie tych trzech tygodni zostaliśmy rodziną wyrzuceni ze stadionu OKS-u, bo jak się dowiedzieliśmy „tylko zgłoszone grupy mogą trenować, po poinformowaniu zarządu OKS”… (…) Nie będę się do takiego miasta dokładać – mam alternatywę – więc podatki płacić będę gdzie indziej.