Styczniowe otwarcie za 460

Wpis podsumowujący miał powstać i już. I powstaje. Trochę się obawiałem, że bardzo różnorodna pogoda i nie zawsze dobre warunki do szybkiego biegania nie pozwolą na żadne szaleństwa. I, że w związku z tym nie będzie o czym pisać. Ale wyszło inaczej. Styczniowe otwarcie za 460 Po pierwsze – wyszedł cholernie mocny kilometraż. Coś, czego wcześniej nie byłbym nawet w… Read more »

