I nastał wrzesień. A z wrześniem powróciło karate. Więc… już z powrotem mam więcej zajęć w tygodniu – dochodzą wtorkowe i czwartkowe treningi z Sokudo (dla pozycjonowania: Sokudo Karate Otwock).
Biegowo minął zaledwie tydzień od ostatniego wpisu, jednak warto, żebym odnotował trzy zdarzenia.
Pierwsze to lekka zmiana treningu siłowego przez hopki, w Gaminie opisywanego jako FTC X-Factor. Nowa odsłona to nadal serie po 6 biegów, a sama modyfikacja polega na tym, że naprzemiennie biegam dół-góra. Więc w serii sześciu biegów połowa jest z górki, druga pod górkę. Zmodyfikowany FTC robiłem na 20 hopkach (plus-minus 35 metrów, na rozstawie 185 cm). Niezłą zabawę miałem wtedy, gdy okazało się, że w jednej z serii zbieg zajął tyle samo czasu co podbieg (4,97”).
Drugie to w końcu przełamany czas 2’18”na 800 metrów z Hrabiego i nowy SB na asfalcie Kalinowskiego-Narutowicza – 2’17,3”.
Trzecie zdarzenie to planowany chyba już od wiosny wyjazd do Sulejówka. Biegłem tam tylko raz, w 2020 roku. Ale zapamiętałem stadion jaki interesujący, bo ma 300 metrów, wydzieloną część na 100 metrów, i… ma miękki, szybki (subiektywnie dla mnie) tartan (stary czerwony). Dzisiaj wyjazdowo udaliśmy się do Sulejówka z MarcinemP – przede wszystkich zobaczyć jak ten stadion z pamięci wygląda w realu po tylu latach i czy można na niego normalnie wejść. No i zaskoczenie. Można wejść, stadion trzyma się nieźle, a nawet bardzo dobrze. A obok wyrosła kryta pływalnia.
Sam trening? Planowałem trzy trzysetki – i tyle też zrobiłem. Miały wejść poniżej 51 sekund i weszły:
50,77” / 48,02” / 47,30” …pod wiatr…
Marcin miał zrobić 3 razy tysiąc – zrobił dwa powtórzenia, z czego na pierwszym podawałem mu międzyczasy co 300 metrów, a na drugim i jego ostatnim pobiegłem razem z nim kończąc trening w 3’28,54” na kilometr. Dobre schłodzenie i roztruchtanie 😛
Wcześniej już pisałem o powrocie do Horwilla, teraz dojdzie być może jeszcze powrót do Sulejówka. Bo fajnie się tam biega tysiąc mierząc odcinek trzysetkami 😮
Na tym stadionie planuję kiedyś pociągnąć obu Marcinów na ich PB, a samemu kulnąć mniej niż 3 minuty. Ale do tego musimy trafić dobre warunki, bo wiatr na tym stadionie jak już jest, to mocno go czuć…



