Wszystkie plany zostały ułożone, trening uzgodniony i dogadany z Dominiką. I wtedy ta nagle komunikuje mi, że czekają mnie jeszcze jedne zawody. Znowu na AW-fie, ale tym razem na hali. I jeszcze mam do nich trochę czasu. Wstępnie uzgodniliśmy, że pobiegnę 1000 metrów, ale po kolejnych treningach treneiro miała ostateczny głos i zadecydowała, że pobiegnę 400 metrów. Bo ma to… Read more »
Cztery miesiące treningu pod 400 metrów. Tak naprawdę to NIEWIELE, żeby się przygotować do takiego biegu. Trochę kulejącej jeszcze techniki, trochę wytrzymałości, trochę oswojenia organizmu z kwasem… Ale to ciągle za mało. Bielański Wieczór LA Organizacyjnie zawody były doprowadzone do perfekcji. Wszystkie konkurencje startowały o zaplanowanym czasie. Moje 400 metrów też. Ale – albo mnie nie wyczytali sędziowie, albo (co… Read more »
Majówka zaczęła się od pierwszomajowego biegania z Marcinem na OKS-ie. Rano robiłem tam horwillowe cztery setki; było gorąco i obawiałem się, że tak samo będzie wieczorem. Pogoda nam dopisała – ochłodziło się znacznie. Jakub biegał swoje setki, my z Marcinem rzuciliśmy się na 3 kilometry, które z założenia miały wejść w 12 minut. Tym razem zającowanie pod Marcina wyszło mi… Read more »
Każdy z nas jakoś zaczynał swoją przygodę z bieganiem. Moja zaczęła się w pierwszej klasie ogólniaka. Od nauczyciela wuefu dowiedziałem się, że w siatkówkę jestem *pip*, w kosza jestem jeszcze większą *pip*ą. W piłkę nożną nie graliśmy na oceny, a szkoda… bo to była jedyna gra, w którą coś mi wychodziło. Ten sam wuefista dodał (będąc trenerem w miejscowym klubie),… Read more »