Tag Archives: cele 2016-2019

Dzień Dziecka, czyli realizuję swój najważniejszy tegoroczny cel

Nie będę już pisać, jak miał wyglądać trening, a jaki był faktycznie. Bo to nie ma sensu. Za każdym razem robię coś ponad. Może to efekt wzmocnionej ostatnio głowy. A może to tylko wpływ regularnego i częstszego treningu w tym roku. W latach poprzednich nie miałem takich problemów… bo wyjście na jakikolwiek trening było problemem 🙂 Wczorajszy, wtorkowy trening był… Read more »

Kilometrówki, czyli o padającym pierwszym progu

Pierwszy próg padł. Pierwszy tegoroczny cel zrealizowałem – tak mogę podsumować pierwsze po czwartkowe biegi. Po opisanym wcześniej dobrym wyniku na dziesięć kilometrów, coś pękło i to pękniecie widać coraz bardziej. A zaczęło się na stadionie, na – jak planowałem – lekkim 5 kilometrowym rozbieganiu. Rozbieganie może i było lekkie, bo na każdym kilometrze zyskiwałem kilka sekund. Jak zwykle to… Read more »

Wyniki badań, czyli co burzy granice i bariery

Środowe popołudnie minęło na lekkiej piątce na Skrze. Tempo było tak spacerowe, że aż poczułem niedosyt. Czas na kółkach wokół stadionu leciał szybko, bo obserwowałem trenujących rugbistów. Po pięciu kilometrach poczułem, że to trochę mało, choć gorąc trochę się dawał we znaki. Najpierw padło na półkilometrówki. Tempo było zadowalające i wzrastało, mimo zmęczenia. Na koniec postanowiłem jeszcze zrobić kilometr –… Read more »

Biegi ze spadającą prędkością, czyli cele na 2016

Opisując swoją walkę z kilogramami i cholesterolem, napisałem wcześniej, że obiecałem sobie 72 kilogramy na koniec 2015 roku. I że prawie się udało. Zabrakło 2 kg… co i tak nie miało znaczenia, bo po jednym z biegów (na 20 km) wody wyciekło ze mnie tyle, że waga pokazała 70 kilo… A to oznaczało święto, które sam sobie obiecałem. Przy kolejnej… Read more »