Głupawy tytuł, który może za rok wyda mi się jeszcze bardziej głupawy. Ale oprócz tytułu będzie dziś całkiem poważnie. Weekend upłynął pod znakiem Wings For Life 2017, oglądanym na żywo (i w całości!!!) na redbull.tv. Pierwszy raz miałem okazję oglądać taką imprezę i podobała mi się. Po leniwej niedzieli, poniedziałek musiał być wolny, bo nie dało się wyjść w… Read more »
Taki wpis musiał się pojawić, inaczej nie byłby to dziennik postępów biegowych. Na ten moment czekałem w zasadzie od wakacji zeszłego roku. A dokładnie od sierpnia 2016. Wtedy, podczas remontu drogi ze Śródborowa do Celestynowa, zamknięty był odcinek Śródborów-Pogorzel. W jednym z wpisów z sierpnia, napisałem o nieoczekiwanym wtedy czasie na 10 kilometrów, który stał się wówczas zapowiedzią nadchodzących szybkich czasów w… Read more »
Wtorek zaczął tydzień biegowy – od razu mocną sesją z rytmami. Nie było to nic nowego – 12 powtórzeń po 400 metrów i przerwami 400 metrów w truchcie. Sam trening mimo narastającego zmęczenia w trakcie, coraz bardziej mi się podoba. Nie było kryzysów, nie było czasów powyżej zakładanych 90 sekund na 400 m. Rytmy były ciężkie z innych powodów. Pierwszym… Read more »
Wiatrem w dziób uderzało przez cały mijający tydzień. Wiało raz słabiej, raz mocniej, ale głównie zimno. Mimo tego tydzień udał się nadspodziewanie dobrze. Po pierwsze kilometraż przekroczył 80 kilometrów; po drugie udały się sesje specjalistyczne; po trzecie bardzo dobrze wypadł mi udział w IV Biegu Wąskotorowym. Tydzień zaczął się spokojnym rozbieganiem w świąteczny poniedziałek. W środę zrobiłem pierwszą sesję w… Read more »
Tydzień minął pod znakiem zapowiedzi i straszenia w mediach, że będzie padać, lać i padać. No i padało. Ale jakoś tak mi się udawało, że każda sesja treningowa trafiła w okienko, gdzie nie padało. Więcej – świeciło słońce. Jedynym minusem były mocne podmuchy wiatru – odczuwalne (=hamujące) i w lesie, i na stadionie. Komplet pogodowo-treningowy A sam tydzień treningowy to… Read more »
Drugi tydzień specjalistycznych biegów wg Danielsa (tego biegającego, nie tego z butelki) udało mi się ukończyć… Podobnie jak w pierwszym tygodniu treningu z sesjami SP udało mi się prawie-prawie dobić do 70 kilometrów. SP1 Pierwsza sesja wypadła we wtorek, 4 kwietnia – i było w niej 12 powtórzeń rytmów na 400 metrów z przerwą 400 metrów truchtem. Według planu miało być 90… Read more »
Pierwszy tydzień treningu wg Danielsa udał się wyśmienicie. Najpierw rytmy opisane w poprzednim wpisie, dwa spokojne biegi, progowe na stadionie w sporym upale i na koniec tygodnia interwały w lesie i piaszczystych górkach. No to od razu do meritum, coby nie przynudzać. W ciągu tygodnia zrobiłem około 70 kilometrów, z czego najciekawsze były interwały. Miały odbyć się w piątek, ale… Read more »
Po trzech tygodniach od Półmaratonu w Wiązownie mogę w końcu założyć na nogi „cichych zabójców”, czyli nie do końca rozbiegane Pumy. Paluchy prawie się wygoiły… Minął też lekko ponad tydzień od mojego pierwszego startu w Parkrunie na warszawskiej Pradze. Po tej ważnej biegowo decyzji, żeby dołączyć do parkrunerów i w ramach przygotowań do dychy ścigać się na parkowych piątkach, doszła… Read more »
Minęły dokładnie dwa tygodnie od Półmaratonu w Wiązownie, a paluchy jak były zharatane, tak są nadal. To oznaczało mniej kilometrów. Ale nie wolniej. Priorytetem było zaleczenie odbitych w czasie półmaratonu paznokci. W czasie tych dwóch tygodni w treningu znalazł się czas i na podbiegi, i na zabawę biegową, i na szybsze biegi. Najcięższym treningiem była 14 kilometrowa zabawa biegowa, w… Read more »
Sobotni poranek 4 marca z Otwock Biega był nieprzemęczający – niecałe 8 kilometrów truchtu, żeby za bardzo się nie zmęczyć. Biegowe rozmowy toczyły się wokół Półmaratonu w Wiązownie. I ubrania na bieg. Tak w skrócie. Wiązowna W niedzielę ruszyliśmy do Wiązowny na godzinę przed startem. Zapowiadana była dość ciepła niedziela, więc na placu przed szkołą wyskoczyłem z dresów do spodenek… Read more »