Koniec lutego przyczłapał w rozwalających się już od kilometrów i różnych warunków atmosferycznych Pum. Moje starusieńskie Puma Faas 300 zrobiły mniej więcej 2000 kilometrów. Tych notowanych, bo dodatkowo zanim zacząłem biegać po ich kupnie w 2012 roku, sporo w nich chodziłem. Od jakiegoś czasu widziałem, że zaczynają się psuć. Najpierw przetarły się siatki na paluchach obu stóp, potem zaczęły pękać… Read more »
Daniel Janisiewicz – fachman spod Garwolina To osoba ogłaszająca się na jednym z portali ogłoszeniowych. Firmy nie ma – znając go i wiedząc skąd jest, dłuższe grzebanie w necie pozwala odkryć, że wcześniej miał zarejestrowaną firmę, ale ją wyrejestrował w 2010 roku. Zakres prac w ogłoszeniu – usługi remontowo–wykończeniowe. Wspomniałem, że osoby tej nie znajdziecie na żadnym portalu z fachowcami,… Read more »
Plany treningowe na początek lutego, po powrocie z Zimowego Maratonu Bieszczadzkiego w Cisnej były takie, że ho ho…a wyszło z nich jeszcze większe ho-ho. Pierwsze dwa tygodnie lutego przeszły pod znakiem choroby – nie wiem, czy to osłabienie po maratonie, czy co innego – faktem jest, że rozwaliło mi gardło i zatoki. Powrót do biegania po chorobie wypadł dopiero w… Read more »
Cisna W sobotę, 28 stycznia rano ruszyliśmy Jurkową furą na południe, do Cisnej. Dla mnie była to pierwsza wizyta w tej części Bieszczad. Po podróży, zostało nam trochę czasu do otwarcia biura zawodów, więc najpierw kawałek przejechaliśmy się drogą, którą nazajutrz mieliśmy biec. I tak zwiedziliśmy kilometry oznaczone na trasie od 23 do 18 bodajże. Potem udaliśmy się do biura… Read more »
Po niecodziennych zakupach, które uzupełnione jeszcze zostały o bluzę 4f z przeceny na Bieszczadzki Zimowy, jestem obkupiony biegowo na dwa a może więcej lat do przodu. Pierwszy raz od pięciu lat (czyli powrotu do biegania), aż tak zaszalałem. Dodatkowo udało mi się też przeczytać Danielsa, a tabele VDOT mam zaznaczone zakładką, coby często do nich wracać. To też nowość, i… Read more »
Otwock Biega… …a ja nie. Ponownie nie wyszło. Staram się, jak mogę nie zaspać i czasem nie wychodzi. Rano, 7 stycznia, jak wstałem było za późno, żeby zdążyć. Termometr wskazywał blisko ziemi – 20°C. Otwock biegał – oglądałem zdjęcia na profilu. Marcin wyglądał, jak przymarznięty Mikołaj, ale kilka dni później wyjaśnił, że to była Ziajka dla dzieci, która zamarzła, ale skórę… Read more »
Nowy Rok rozpoczął się gładko wspólnym bieganiem z Otwock Biega.Bawiłem się zegarkiem, więc aby zobaczyć, co wybiegaliśmy musiałem posiłkować się zapisem Marcina z Endomondo. Wpadła pierwsza dyszka. Przed bieganiem pojawił się na chwilę Jurek i rzucił tylko, że zaklepał nocleg w jakimś gospodarstwie agroturystycznym na nasz wyjazd do Cisnej. A Cisna chcąc nie chcąc zdominowała moje pierwsze styczniowe treningi. Chlapa… Read more »
Banalny tytuł, bo i banalny temat. Nowy rok Przeglądałem dziś różne wpisy blogowe na bieganie.pl i tak mnie natchnęło, że w sumie to każda łepetyna potrzebuje czegoś przed oczami. Namacalnego, w cyfrach, w kolumnach, wzrokowego. Coby zobaczyć, porównać, zanalizować i zacząć myśleć w nowym kierunku. Zdecydowałem, że zrobię dla siebie takie małe podsumowanie, na wzór jednego z przeczytanych. Dziś podczas… Read more »
Wieczory zaczynające się o 16 po południu, szaruga, zimno, czasem mokro, czasem śnieżnie. Słowem – nie ma o czym pisać, bo bieganie raczej nudnawe jest w takie dni. Wychodzisz, biegasz, świata nie widzisz, wracasz. Grudzień. A liczyłem na śnieg i nocne bieganie w lesie, gdzie więcej światła odbija właśnie śnieg… Na razie można o tym tylko pomarzyć. A że to… Read more »
Po Biegu Otwockim, który okazał się rewelacyjnym zwieńczeniem sezonu 2016, treningi robiłem jeszcze przez tydzień. A od czwartego tygodnia listopada – głównie przez zamieszanie w domu – nie biegałem przez kolejne cztery tygodnie. Przerwa biegowa zakończyła się 14 grudnia, spokojną dyszką. W normalnych warunkach treningi pewnie by się odbyły, ale w końcu ruszyła praca na którą czekaliśmy od końca czerwca…. Read more »