Tag Archives: Otwock Biega

O nowym, dokładniejszym (?) GPS-ie

      1 komentarz do O nowym, dokładniejszym (?) GPS-ie

Wieczory zaczynające się o 16 po południu, szaruga, zimno, czasem mokro, czasem śnieżnie. Słowem – nie ma o czym pisać, bo bieganie raczej nudnawe jest w takie dni. Wychodzisz, biegasz, świata nie widzisz, wracasz. Grudzień. A liczyłem na śnieg i nocne bieganie w lesie, gdzie więcej światła odbija właśnie śnieg… Na razie można o tym tylko pomarzyć. A że to… Read more »

Dyszka na otwockie stulecie

      Brak komentarzy do Dyszka na otwockie stulecie

435 osób ukończyło dziś VI Bieg Otwocki z Okazji 100 Rocznicy Uzyskania Praw Miejskich przez Otwock. Ja też. I nowa koszulka wpadła do kolekcji – przyda się, bo jest rewelacyjna, podobnie jak poprzednia, z Biegu Integracyjnego.   Czasem, opisując jakieś zdarzenie, przywołuję mojego kumpla, z którym zaczynałem bieganie. Wspomniany A. był na bieg zapisany przez mnie, bo chciał. Przez noc… Read more »

Dwadzieścia i siedem

      Brak komentarzy do Dwadzieścia i siedem

Ciekawie się złożyło, ponieważ poniższy wpis to dwudziesty siódmy z kolei. Ciekawie, bo opisuje inne, niedzielne dwadzieścia i siedem. Dziś będzie krótko, bo kronikarsko. Do biegu otwockiego został tydzień. Przegląd listy startowej pokazał, że zamiast pierwotnych 200 osób wystartuje 699… Zrobił się z tego całkiem duży bieg. Kumpel (czyli wcześniej już wspominany A.) miał coś ze mną potrenować, ale nie… Read more »

Osiemdziesiąt w tle, czyli jeszcze o jesieni

      Brak komentarzy do Osiemdziesiąt w tle, czyli jeszcze o jesieni

  Założyłem sobie ambitny plan na mijający tydzień. Spacerowe tempo i same długie wybiegania. Część się mi udało zrealizować. Tą z długimi wybieganiami.   Poniedziałek, środa, piątek i niedziela – tak wyglądały wybiegania na 20 kilometrów. Co drugi dzień. Pisałem wcześniej, że nie lubię biegać w strugach deszczu. I dalej nie lubię. Ale w mijającym tygodniu dokonałem odkrycia na miarę… Read more »

XI Otwocki Bieg Integracyjny, czyli… siatkówczak w tle

Ostatnio wspomniałem (dwa tygodnie temu! @!#!!), że plan treningowy, taki „profi”, nie wypalił. A że nie wypalił to zdecydowałem, że następne dni będą pod znakiem kilometrażu. To wszystko po to, aby w długich wybieganiach popracować nad krokiem, oddechem i pracą rąk. Co by było bardziej ekonomicznie. I na spokojnie doczekać do 11 września.   y = x * 20 Matematycznie,… Read more »

Nuda, nuda, nuda, czyli rekord na 10

      Brak komentarzy do Nuda, nuda, nuda, czyli rekord na 10

Nuda, nuda, nuda. Nie było o czym ostatnio pisać, bo było nudno. Z jednej strony ciężki trening, w którym nic się nie dzieje. Tylko bieganie… Z drugiej strony cały czas te same trasy, te same ścieżki… Oprócz jednego popisowego zarycia dziobem w piasku, na wystającym korzeniu, który ktoś podłożył (i dobrze zakopał), nie działo się nic.  Aż do końca tygodnia…. Read more »

Droga w budowie, czyli szukam nowych tras

      Brak komentarzy do Droga w budowie, czyli szukam nowych tras

Ostatnio biegnąc w las, musiałem przebiec przez teren budowy, zaczynający się w Śródborowie a kończący się w Starej Wsi… Według oznaczeń jest tam zakaz wjazdu z wyjątkiem rowerów. A w rzeczywistości są tacy, co na siłę muszą przejechać. Będzie ścieżka rowerowa i chodnik?   Szybkie pięć Wewnętrzny leń marudził, ale powakacyjny powrót do biegania nastąpił. Po pierwsze zdemotywował mnie A.,… Read more »

Kleszcze, czyli jak chodzić, by ich nie spotkać

Dziś będzie tylko trochę o bieganiu. A trochę o kleszczach. Takich małych, niemiłych stworzonkach. Które spotkałem. I wiem gdzie. I wiem kiedy. Znaliśmy się krótko. Ale napędziły stracha. A najlepsze jest to, że wcale nie podczas biegania po chaszczach.   Patrząc na dzisiejszą datę, dotarło do mnie, że to już prawie miesiąc od ostatniego wpisu. Działo się tyle, że nie… Read more »

Otwock Zwiedza, czyli najważniejszy start w tygodniu

Tydzień strzelił, jak z bicza. Wpadło 70 kilometrów w czasie pięciu treningów. Udało mi się wykonać plan na tydzień. Dodatkowo padły też nowe rekordy (na 20 kilometrów) i w używaniu komórki z Endomondo (aż dwa razy). Skra Personalni – Ćwir-Ćwir Otwock 19:1 W telewizorni zaczęły się transmisje piłkarskich mistrzostw Europy. No to i ja trochę piłkarsko rozpocznę. We wtorek robiłem… Read more »

Sobotni poranek, czyli Otwock Biega

      1 komentarz do Sobotni poranek, czyli Otwock Biega

Nie mam już (bo kiedyś skasowałem) i nie mam jeszcze (bo kiedyś może założę dla bloga) konta na Facebooku. To jednak nie przeszkadzało mi od jakiegoś czasu obserwować profil niewielkiej społeczności „Otwock Biega”. A teraz nie przeszkodzi mi jej także zareklamować, choć na razie tylko raz byłem na porannym bieganiu.   Sobotni poranek Idąc spać koło 1-2 w nocy trochę ciężko się wstaje… Read more »